Uczniowie 3a mają przyjemność uczyć się w sali, która tuż za oknami oferuje widok na piękny teren z wielkimi, drewnianymi skrzyniami ogrodowymi oraz stołami, które już wielokrotnie stały się miejscem przyjemnych lekcji na świeżym powietrzu. W związku z tym, że słońce coraz częściej nas rozpieszcza, a pierwsze kwiaty w ogródkach poprawiają wszystkim nastrój, postanowiliśmy w pełni wykorzystać przestrzeń.
Pomysł był prosty – zagospodarować nasze drewniane skrzynie! Entuzjastycznie usposobieni uczniowie przynieśli sadzonki kolorowych bratków, rękawice i narzędzia ogrodowe – bo przecież kto ma łopatkę, ten ma ogródek... a kto ma grabki, ten ma prawdziwy sukces! Z pełnym zaangażowaniem przystąpiliśmy do pracy. Praca w ogrodzie to jak matematyka – trzeba ją dobrze zaplanować, a rośliny sadzić zgodnie z zasadami! Każdy z nas przekonał się o tym podczas zajęć. Uczniowie zostali podzieleni na trzy grupy, żeby praca szła sprawniej (i żeby nie skończyła się konkursem na najbardziej kolorowego chwasta). Zaczęliśmy od wyrywania zielska, potem spulchniliśmy glebę, dodaliśmy trochę naturalnego nawozu (tak, to było nasze „eco” podejście) i na końcu posadziliśmy roślinki w odpowiednich odległościach – bo przecież rośliny też potrzebują przestrzeni do życia, a nie tłoku! Efekty pracy są już widoczne, a niebawem będzie jeszcze piękniej!
Teraz, siedząc w sali, możemy przez okno podziwiać nie tylko ptaki przylatujące do karmnika, który specjalnie dla nas zrobił tata Ali, ale nasz wzrok cieszą rozkwitające kolorowe kwiatki.
Nasz kolejny plan to hodowla... murarek. Trzymajcie kciuki, bo jak wiadomo, nawet małe pszczoły potrafią stworzyć wielkie rzeczy.
Zapraszamy do naszego kwiatowego ogródka przy sali klasy 3a – naprawdę warto obejrzeć galerię!
Dorota Mantur z uczniami - ogrodnikami
